Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
pastelowe
16:03
Czuję wszystko głębiej, mocniej. Właściwie to jestem tylko czuciem. Do pewnego momentu to jest nawet dobre, ale...nadmiar bólu i cierpienia innych niszczy mnie od środka. Cholernie trudno to znieść. Mam ochotę krzyczeć i rozdrapywać skórę na rękach.
Boli mnie każda cząstka. Każdy najmniejszy atom.
Łzy cisną mi się do oczu.
To dlatego chociażby każdą emocjonalną scenę w filmie odbieram całą sobą. Osobiście. Jakbym to ja uczestniczyłam w tym wszystkim.
Swoje emocje, uczucia też odczuwam, ze zdwojoną, jeśli nie nawet ze strojoną siłą. 
Czuję...jakbym rozpadała się na milion kawałków.
Dosłownie.
Dosłownie rozrywa mnie od środka. 
Ból, oto czym teraz jestem.
I jedyną rzeczą, której teraz tak naprawdę potrzebuję, to to, żeby ktoś mnie przytulił i powstrzymał mój rozpad.


Reposted byskaaryfikaacjaaduszypartyhardorgtfoniskowoasylopathheadsbangbang

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl